środa, 18 listopada 2015

Rozdział 21 - Epilog

Czas płynie bardzo szybko. Sekunda za sekundą, minuta za minutą, godzina za godziną. I tak upłynęło prawie sześć miesięcy. Całkowicie doszłam do siebie, rana zagoiła się i dzięki temu mogłam normalnie chodzić. Pozostała po niej jedynie długa blizna, która już zawsze będzie przypominać mi o tym, przez co musiałam przejść. Mimo wszystko nie chciałam się tym zadręczać i wspominałam to bardzo rzadko. Było minęło, a ja wzięłam się w garść. Poradziłam sobie z przeszłością, odżyłam, zapomniałam. Sama nie wiedziałam, jak bardzo jestem silna psychicznie, skoro potrafiłam ruszyć dalej. Bardzo pomogła mi Pani psycholog, ta sama, która była u mnie kiedy chciałam skoczyć z tarasu. Nie sądziłam, że tak się stanie, ale rozmowy z nią niesamowicie mnie uspokajały. Dużo mówiłam, jednak chciałam wyrzucić z siebie najwięcej, jak tylko się dało. Raz na zawsze pozbyć się tego ciężaru, który spoczywał na moich barkach i ruszyć na przód. Płakałam jak dziecko, a ona tuliła mnie do siebie i dawała wsparcie, którego tak bardzo potrzebowałam. Była wspaniałą kobietą. Dobrą, czułą i twardą. Wciąż utwierdzała mnie w tym, że jestem silna i potrafię o tym zapomnieć. Tak też się stało i po trzech miesiącach jej wizyt wróciłam do świata żywych. Czułam, jakbym urodziła się na nowo i czeka mnie dobre życie. 

Justin był ze mną prawie przez cały czas, a jeśli już znikał, spędzałam czas z jego ciocią. Była niesamowita! Uwielbiałam ją i bardzo się o mnie troszczyła. Traktowała mnie jak małą dziewczynkę, tuliła do siebie, pocieszała i czułam, jakby była moją własną ciocią. Tak też do niej mówiłam. Zaprzyjaźniłyśmy się i bardzo ją polubiłam. Justin również cieszył się, że mam z nią tak świetny kontakt, ale potrzebowałam być z ludźmi, aby za dużo nie myśleć. Odwiedzała mnie również Sara z Rose i był to zawsze świetnie spędzony czas.

Justin całkowicie wstrzymał transakcje. Kiedy Rose mi o tym powiedziała, byłam w kompletnym szoku! Nie wiedziałam, co go do tego skłoniło, ale byłam cholernie szczęśliwa! Poczułam ulgę w sercu, bo żadna dziewczyna nigdy więcej nie będzie musiała przez to przechodzić, a przynajmniej nie z powodu Justina. Cieszyło mnie to, bo klub był po prostu... klubem. Można było wpaść tam z przyjaciółmi, pośpiewać przy karaoke, wypić i miło spędzić czas. Justin również rozreklamował klub, bo przeważnie nikt o nim nawet nie wiedział, w końcu był na kompletnym zadupiu oddalonym kawałek od miasta. Mimo to, cieszył się ogromnym powodzeniem.

Byłam zaskoczona, kiedy kilka dni temu Justin pozwolił skontaktować mi się z rodzicami. Nigdy nie sądziłam, że zrobi to dla mnie. Byłam zszokowana, ale niesamowicie szczęśliwa. Bałam się tej rozmowy, bo sama nie wiedziałam. co mam im powiedzieć. Kiedy tylko mama usłyszała mój głos, wpadła w histerię. Obie płakałyśmy, ale wytłumaczyłam jej, że jestem bezpieczna. Nic więcej nie mogła wiedzieć, więc to musiało jej wystarczyć. Dopytywała, drążyła temat, ale nie zdradziłam nic więcej. Tęskniłam za nimi całym sercem, ale wiedziałam, że na razie nie mogę się z nimi zobaczyć. Justin obiecał mi, że pewnego dnia na pewno ich odwiedzimy... razem. Musieliśmy to po prostu dobrze rozegrać, obmyślić jakiś dobry plan, wymówkę. Nie miałam zamiaru zdradzać rodzicom, że to przez Justina przeszłam przez mękę. Chciałam, żeby go polubili, zaakceptowali.



***
Korzystam z pięknej pogody, siedzę w ogrodzie, opalam się i piję pyszny, truskawkowy koktajl cioci. Czekam na Justina, który pojechał do klubu i nie ma go dobre dwie godziny! Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku.
- Emily, jestem! - jak na zawołanie rozlega się jego głos i czuję ulgę - Em?! - wydziera się i po chwili wchodzi do ogrodu - Och, tutaj jesteś! - uśmiecha się i przysiada obok mnie. Oblizuje usta i uważnie przesuwa wzrokiem po moim ciele - Wyglądasz cholernie seksownie w tym stroju, maleńka - przysuwa się i całuje moje nagi ramię - Nie przesadzaj z opalaniem, dobrze? Richard mówił, abyś osłaniała bliznę przed słońcem przez pewien czas.
- Daj spokój, minęło naprawdę sporo czasu. Spokojnie - przewracam oczami, podnoszę się i siadam mu na kolanach. Od razu przenosi dłonie na moją pupę i ściska ją zachłannie - Co słychać w klubie? Jak dziewczyny?
- W klubie wszystko pod kontrolą, interes świetnie się kręci i bardzo mnie to cieszy. A dziewczyny? Cóż, kazały Cię pozdrowić i chciały, żebyś wpadła dzisiaj wieczorem do klubu. Wiesz, napić się, potańczyć i takie tam.

- Naprawdę? Właśnie tego mi trzeba! - klaszczę w dłonie, bo to świetny pomysł - Mogę pójść, prawda?
- No nie wiem, Em. Na pewno czujesz się na siłach? Może powinnaś się jeszcze wstrzymać z imprezami, co?
- Nie chcę czekać, Justin! Przecież czuję się świetnie, tak? Musisz się wyluzować i przestać wciąż martwić, okej?
- Zawsze będę się o Ciebie martwił, Kruszyno - odgarnia moje włosy i czule całuje w czubek nosa.
- Aww, to naprawdę słodkie! Mimo wszystko potrzebuję takiego wyjścia z dziewczynami, wiesz? 

- Zastanowię się, czy Cię puszczę - burczy niezadowolony, a ja chichoczę. Cóż, chyba będę musiała go do tego przekonać. Wbijam zęby w wargę i sunę opuszką palca po jego ramieniu. Zdejmuję z niego koszulkę i zachłannie wpijam się w jego usta. Jest zaskoczony moim ruchem, napieram na niego mocniej i pogłębiam pocałunek. Kiedy trafiłam do jego domu długo nie mogłam się przemóc, aby zdecydować się na dalszy krok. Justin nie naciskał na mnie, a ja na początku bałam się zbliżenia między nami. W mojej głowie natychmiast pojawiał się Max i wszystko to, co mi robił. To Justin pomógł mi się przełamać. Nie wywierał na mnie żadnej presji, po prostu robił małe kroczki do przodu. Przytulał, głaskał, całkował, pieścił, a reszta poszła sama. Jestem mu za to cholernie wdzięczna! - C-co robisz, Emily? - pyta szeptem, jednak nie odpowiadam. Doskonale czuję wybrzuszenie w jego krótkich spodenkach, które wbija się we mnie. Zaczynam delikatnie poruszać biodrami, a z jego ust ucieka przeciągły jęk, który działa na mnie jak diabli - Kurwa, Kotku - mówi surowo wprost w moje usta i dociska mnie do siebie jeszcze mocniej - Ciocia pojechała na zakupy, mamy wolną chatę - odchyla głowę, porusza zabawnie brwiami i szybko pozbywa się swoich spodenek och! - Sama chciałaś. Przypominam, że Ty zaczęłaś, Kochanie - całuję moją szyję i czuję w sobie coraz większe podniecenie. Odchyla majtki od mojego bikini i pieści mnie palcami - Cholera, wykończysz mnie - burczy pod nosem i opadam na niego. Odchylam głowę do tyłu, zaciskam usta i poruszam biodrami.

I chociaż to wszystko brzmi niewiarygodnie, kocham człowieka, który mnie porwał, sprzedał i uratował.





K  O  N  I  E  C 




*********************************************************
I tak oto dobrnęliśmy do końca :')
Może opowiadanie nie było zbyt długie, ale i tak szybko zleciało. Na początku obawiałam się o fabułę, ostre sceny, ale niepotrzebnie. Jestem mile zaskoczona, że spodobało wam się moje kolejne opowiadanie :)

Chciałam podziękować każdej osobie, która przeczytała to ff, zostawiła po sobie ślad. Zawsze będę wam za to wdzięczna, bo mam najlepszych czytelników pod słońcem! Uwielbiam was, ale doskonale to wiecie. Czasami dopadają mnie chwile zwątpienia, jednak szybko ochrzaniacie mnie i biorę się w garść :)

Zostajemy przy TLR i 18th, a może niebawem nowe ff? :)

Jeszcze raz dziękuję wam za to, że jesteście i za wasze wsparcie.
Kocham!
Kasia.

♥♥♥





37 komentarzy:

  1. To było takie piekne ♥ dziękuję za to opowiadanie i poświęcony czas :*

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział, ogólnie całe opowiadanie jest świetne, tak jak wszystkie twoje ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. O BOZE TAK AIZNXISXHD
    i
    O BIZE NIE TO JUZ KONIEC:((((
    kocham to ff jak cholera i będę za nim tęsknić:(
    widzimy się na 18th w piatek;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne ♥ Dziękuję i do następnego nn :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże moje ukochane opowiadanie się skończyło :/ No nie, ja wychodze :'(

    Co jak co ale fajnie ze tak się skończyło, nareszcie spokój, radocha i miłość! Kolejne idealnie zakończone opowiadanie Kasia! *-* Justin zakochany, Em zakochana czego chcieć więcej? Jedyne do czego się mogę przyczepić, myślałam ze Em spotka się z rodzicami i bedzie jakieś szczegółowe wyjaśnienie ale to pestka! Ważne ze wszystko się ułożyło i każdy jest szczęśliwy ze mną w roli głównej haha! :D Mój banan na ryju jest mega wielki i wiem ze mówiłam ze się rozplacze bo się DT już zakończyło ale nie dam rady! Czytając momenty gdzie widać ich miłość nie da rady się nie uśmiechać no! Kto by pomyślał ze to wszystko się tak potoczy...... :D Nie no, to było do przewidzenia! Justin po pewnym czasie musiał się jej oprzeć, musiał! I CO? WIELKIE LOVE STORY!

    Dziękuję Ci, że napisałaś już kolejne opowiadanie przy którym Ci towarzyszylam. Czytać takie cudo to przyjemność serio. Mówię to za każdym razem gdy konczysz swoje opowiadania ale to prawda - JESTES NAJLEPSZA! <3

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny <333 szkoda że to już koniec bardzo lubiłam to ff może nie przy pierwszych trzech rozdziałach wtedy jakoś tak nie przypadło mi do gustu ale czytałam dalej i bardzo się z tego ciesze bo naprawdę je polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To już naprawdę koniec pamiętam jakby to było wczoraj obawiałas się czy publikować czy raczej nie :) cóż mg powiedzieć pomimo tego że opowiadanie w porównaniu do poprzednich nie jest długie
    to i tak je uwielbiam <3 Kocham i ściskam mocno i czekam na kolejne ff ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Lalalalalalal kocham Cie i twoje opowiadania. A DT to juz w ogólę, nie powiem, ze jest najlepsze z wszystkich bo sama nie wiem chyba mam jeszcze bardziej ulubione, ale z wszystkich twoich jest najbardziej oryginalne intrygujące i inne od wszystkich, jeszcze nigdy nie spotkałam sie z takim opowiadaniem a jeśli widziałam coś podobnego to chyba nawet nigdy bohater nie sprzedał tej dziewczyny bo od razu było wielkie LOVE STORY ale to jest nudne! Kocham twoje opowiadania, wszystkie zawsze są pełne emocji i niespodziewanych zwrotów akcji, ale maja tez słodkie momenty od których czasem chce się rzygać tęczą no ale kto nie lubi takich? Dziękuję Ci za DT było wspaniałe szkoda, ze krótkie ale chyba jakbyś to dłużej ciągnęła to byłoby nudne. Jeszcze raz dziękuje i Kocham Cię! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejciu. Wspaniale, ze wszystko sie tak pieknie skonczylo. Sa razem, szczesliwi. ;3 <3. Dziekuje Ci Kasiu za kolejne wspaniale opowiadanie, na ktorego rozdzial czekalam zawsze z niecierpliwoscia :P. Jestes wspaniala i mam nadzieje, ze nigdy nie przestaniesz pisac :D. Pozdrawiam i caluski :* <3

    OdpowiedzUsuń
  11. To było cudne!!
    Niesamowite!
    I cieszę się ze miałam szanse przeczytać takie ff które zaskakiwalo i wywierało tyle emocji!

    Dziękuje za to ❤❤❤

    Kocham cie! I chce nowe ff w twoim wykonaniu i uwielbiam szczesliwe zakończenia haha chociaż jestem bezlitosna kobieta i trochę feministka ale no mam takiego faceta jednego dla którego jestem aniolkiem:3

    Ale uwielbiam gdy ff z justinem kończą się tak pięknie! Polubilam bohaterów i cieszę się ze wszystko się zakończyło dobrze (*¯︶¯*)

    Buziaczki i do następnego oby szybko :* ☆☆☆

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda ze juz koniec :( ale bd nastepne ff rownie zajbsite <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Może zronisz nowe ff np jak Justin jest gwiazda i zneca się nad swoja dziewczyną i rodzina o tym nie wie takie na podstawie ABUSE ale tego ff już nie ma zostało usunięte może czytałś

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurde, co za... Hm gorące zakończenie haha :D
    Trochę się przyzwyczaiłam do śród z dt, jak ja teraz to przeżyję</3
    Życzę weny i licze, że wkrótce objawisz nam swoją nową twórczość! Może kiedyś powstanie druga część,co?😁 Z chęcią pomożemy w wymyślaniu fabuły!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze kiedy to zleciło..
    Cudowny epilog
    Lepszego się nie mogłam spodziewać
    Skończyło się happy end'em tak jak lubie <33

    OdpowiedzUsuń
  16. Juz koniec :( Jak to szybko zleciało. Opowiadanie było naprawdę cudowne.
    Moim zdaniem powinnaś wydać ksiażkę, w której były by wszystkie twoje opowiadania!
    Cieżko pożegnać się z tym opowiadaniem, ale kiedyś do niego wrócę jak do wszystkich twoich blogów, które KOCHAM.
    Aneta xx

    OdpowiedzUsuń
  17. Boże nowe !!!
    Musi być !
    Jeju ty masz ten talent kocham boga ze ci go dal byłam od samego początku mimo iż nie komentowałam czytałam wzystkie rozdziały !
    Czkema na rozdziały na innych blogach ❤❤/ kocham Julia 😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba sobie żartujesz że to koniec ��

    OdpowiedzUsuń
  19. Jednak skaczemy w czasie :)
    Pani psycholog pomogła. Dobrze, że Emily zgodziła się na jej wizytę. Ciocia traktowała ją jak własną krewną, ale to dało się zauważyć już przy ich pierwszym spotkaniu.

    Justin nie puściłby jej samej do rodziców. Może nie tyle ze strachu, że nie wróci, ale dlatego, że sam chciał ich poznać (przyszłych teściów).
    Fajnie Justin się zmienił i słodko troszczy się o nią. Emily tak w środku dnia , w ogrodzie dobiera się do niego- myślę no a ciocia??? Jednak chata jest wolna i nie będzie nieoczekiwanej widowni:)

    To raczej my powinnyśmy Ci podziękować że dla nas publikowałaś kolejne opowiadanie. Chociaż uprzedzałaś, że nie będzie długie, trochę dziwnie, że już koniec. Pewnie nie raz jeszcze je przeczytam- ale ja tak mam. Jak mi się coś spodoba to czytam po kilka razy, w całości, we fragmentach- obojętnie.
    Gdybyś zdecydowała się pociągnąć historię dalej bardzo chętnie poczytam :) Zresztą jeśli cokolwiek jeszcze będziesz publikować to przeczytam.

    Na koniec, jako czytelnicy, powinniśmy jeszcze przeprosić, że może nie wszyscy i nie zawsze dawali Ci informację zwrotną ze swoimi odczuciami. Ale masz zgraję swoich wiernych czytelników, którzy jak już raz przyczepili się Ciebie i Twoich opowiadań- nie chcą puścić za wszelką cenę :)

    No i powiedz nam co my teraz będziemy robić w środowe popołudnia?
    Jeszcze raz, wielkie dzięki Kasia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejku to za szybko zleciało!:( Co środę po południu sprawdzałam kilka razy czy jest już rozdział a teraz:/ ale opowiadanie naprawde świetne! Jedno z moich ulubionych:) czekam na kolejne!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ugh nienawidzę żegnać się z jakimś twoim opowiadaniem:( który to już raz 9? haha ale jest jeszcze na szczęście trl i 18th i oczywiście to nowe!♥♥

    OdpowiedzUsuń
  22. No nareszcie mamy spokój , miłość i zadość ... Justin wstrzymał tranzakcje *.* opowiadanie było na pewno świetne ❤️❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  23. No to teraz 2 czesc!! Bo 2 czesc to tradycja a tradycje sie podtrzymuje! Kiedy ksiazka? Bo bede zainteresowana... Jest to doskonaly material na ksiazke na prawde! Powtarzam ci to od 1 opowiadania!!

    Dziekuje...

    OdpowiedzUsuń
  24. No to teraz 2 czesc!! Bo 2 czesc to tradycja a tradycje sie podtrzymuje! Kiedy ksiazka? Bo bede zainteresowana... Jest to doskonaly material na ksiazke na prawde! Powtarzam ci to od 1 opowiadania!!

    Dziekuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAHAHAHA książka?! W życiu! Spaliłabym się ze wstydu! :P
      Moje "pisanie" jest za cienkie na książkę, zbyt proste :P

      Drugiej części niestety nie planuję :(

      Usuń
    2. Napisałaś niestety więc chcesz druga część DT napisać ale z cb LENIUSZK :) hahahah

      Usuń
    3. Leniuszek? Napisałam kolejne opowiadanie, właściwie już prawie je skończyłam i chce mi się dalej pisać, więc na pewno zacznę coś nowego soł... raczej o lenistwie nie ma mowy :P Bardziej chodzi o to, że nie miałabym pomysłu na drugą część ;))

      Usuń
  25. Jejku tak bardzo sie ciesze, ze wszystko sie tak dobrze skonczylo! Nigdy nie watp w to czy nam sie cos spodoba bo wszystko co piszesz jest cudowne!!! Nigdy w to nie watp!!!! Kocham cie i kocham twoje opowiadania, DT bylo boskie, mam nadzieje ze za niedlugo opublikujesz nowe ff!❤❤❤❤ troche szkoda ze juz koniec, super ze justin zrezygnowal z transakcji i teraz ma tylko klub!!! Niesamowite jak drastycznie sie zmienil!! Ehh co ta milosc robi z ludzmi hihi ❤❤❤❤❤ dziekujemy ci za wszystko, za to ze z nami wytrwalas , za to ze z nami jestes i dodajesz dla nas te ff! 😘😘 przepraszamy jeśli czasem pozwalalismy ci zwatpic, ale pamietaj ze zaasze w ciebie Kasiu wierzymy i bedziemy cie wspierac w kazdej decyzji , nawet jesli czasem sa jakies bunty (czasem ponosza nas emocje, wybacz) 😊😊 jeszcze raz dziekujemy i pozostaje mysl : ,,co ja bede w srode czytac??" 😋 i tak pewnie jeszcze kilka razy zajrze na tego bloga 😘😘 powodzenia, kocham, buziaki ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda że już koniec ale wszystko co dobre szybko się kończy muszę ci podziękować i pogratulować bo to co napisałaś to po prostu magia uwielbiam twoje wszystkie opowiadania a to jest zdecydowanie jedno z moich ulubionych. Życzę ogromnej weny na kolejne wspaniałe opowiadania które mam nadzieje napiszesz.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jej kolejne opowiadanie które niedawno się zaczeło, a tak szybko się skończyło. Kiedy to zleciało? Pokochałam to opowiadanie <3 Uwielbiałam je czytać <3 Z resztą wszystkie twoje opowiadania Kasiu uwielbiam czytać <3 Są tak wciągające i uzależniające ;) Chciałam ci Kasiu podziękować kolejny raz po pierwsze za tak wspaniałe opowiadanie <3 po drugie że je napisałaś,że je opublikowałaś <3 I po trzecie za to że po prostu z nami byłaś, że nie poddałaś się chociaż były chwile zwątpienia. Dziękuję ci za wszystko <3 Dziękuje za każde opowiadanie jakie napisałaś <3 Po prostu dziękuję za wszystko <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziekuje ci za to ff !!!! Pomimo tych wszystkich scen to pokochałam to tak mocno <3 chce jeszcze !!!! Płacze jak głupia ze to juz koniec ale mam nadzieje ze napiszesz nam jeszcze jedno ff podobne do tego czyli (jak zama napisałaś) taki które ma OSTRE SCENY pozdrawiam Jagódka :* czekam na następne :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Na prawdę świetne się zakończyło myślałam że nie będzie tak wspaniałego zakończenia + czekam na nowe ff😢😢😍😍

    OdpowiedzUsuń
  30. Na prawdę świetne się zakończyło myślałam że nie będzie tak wspaniałego zakończenia + czekam na nowe ff😢😢😍😍

    OdpowiedzUsuń
  31. Piszesz naprawdę świetne ff i cieszę się, że to ff jako jedyne skończyło się inaczej. Prawie każde ff tego typu kończyło się dzieckiem itp..A ty je świetnie zakończyłaś! Bardzo lubię tw ff, bo wydają się takie z jednej strony realistyczne, a z drugiej niewiarygodne do przeżycia! Powodzenia z dalszym pisaniem.Całuję i do nastęnego!

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudwne opowiadanie ♥ Lece czytac nastepne twojego autorstwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oczywiście skończyło się przepięknie, chociaż kilka zdań więcej. by nie zaszkodziło ;-)

    OdpowiedzUsuń